Home
Wymiana Uczniowska ROC Ter AA & ZSP1
Holandia 2016
Wpisany przez Iwona Osuch   

 

14.11.–28.11.2016

Już niedługo odbędzie się kolejna wymiana uczniowska pomiędzy naszą szkołą a szkołą holenderską. Wylot planowany jest dnia 14 listopada, a powrót po upływie dwóch tygodni, czyli 28 listopada. Tym razem do Holandii leci sześciu uczniów: Artur Sobczyk, Bartłomiej Matuszewski, Mateusz Markun, Sebastian Stachecki, Maciej Olech, Bartosz Kosior oraz dwoje opiekunów: Pani Iwona Osuch i Pan Mariusz Usztel. Wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy wylotu. Zapowiada się pracowity, ale zarazem pełen wrażeń czas.

Zapraszamy do polubienia naszej strony na facebooku

www.facebook.com/2016exchange.

 

Plan wymiany

 

14.11.2016


Dzisiaj o godzinie 5:40 rozpoczęła się nasza podróż do Holandii. Na lotnisku byliśmy po jakichś  2 godzinach, gdzie godzinę czekaliśmy na odprawę i samolot. Lot zajął nam kolejne 2 godziny i o 12:30 wylądowaliśmy w Eindhoven. Na miejscu przywitali nas nauczyciele:  Mr. Marcel Stabel, Mr. Henry van Wanrooy oraz uczeń Karol Tabor, którzy swoimi samochodami przetransportowali nas do naszych domków. Na miejscu powitała nas Mrs. Anita van Wanrooy, która czekała na nas z obiadem. Po posiłku zadomowiliśmy się w naszych domkach, po czym udaliśmy się do holenderskiej szkoły Roc Ter AA. Przygodę w szkole rozpoczęliśmy od zapoznania się z pierwszym projektem, który będziemy musieli wykonać do końca tego tygodnia. Naszym zadaniem na ten tydzień jest zapoznanie się z Raspberry Pi. Następnie po szkole oprowadził nas Mr. Jos Smitsh. Dzień zakończyliśmy kolacją we wspólnym gronie i udaliśmy się do domków wypoczynkowych.

Galeria zdjęć

 

15.11.2016


Wtorkowy poranek był ciężki z powodu wczesnej pobudki. Rozbudził nas alarm przeciwpożarowy umieszczony w naszym domku. :) Jeden z nas zaczął smażyć grzanki. Alarm został wyłączony i już możemy smażyć wszystko. O godzinie ósmej dwóch nauczycieli: Henry i Nihat zawieźli nas do szkoły. Przywitano nas kawą i herbatą w pokoju nauczycielskim. Możemy tam przebywać, kiedy chcemy.  Następnie udaliśmy się do sali, w której wykonujemy projekt. Na miejscu przywitał nas Ruben oraz Karol, z którymi zasiedliśmy do pracy. Rozpoczęliśmy pracę z sprzętem Raspberry Pi. Pisaliśmy skrypty w Pythonie wykorzystujące informacje z czujników: wilgotności, temperatury oraz zbliżenia. Napisaliśmy także system przeciwwłamaniowy. Skończyliśmy. :) To nie było takie łatwe. O godzinie 13:30 Marcel wraz z żoną Marion spotkali się z naszą grupą w szkole i oprowadzili nas po Helmond. Odwiedziliśmy centrum. Byliśmy w kościele przekształconym w teatr oraz w niezwykłej toalecie z gadającym jeleniem. ;) Na prawdę! Obejrzeliśmy również średniowieczny zamek gdzie mieszka św. Mikołaj. Pokazano nam również Cubic Houses (dziwne), po czym wróciliśmy do Wolfsven na smaczną chińszczyznę przygotowaną przez Pana Usztela. Po przerwie obiadowej nastał czas na pracę nad stroną internetową, a potem może znajdzie się czas na relaks...

Galeria zdjęć

 

16.11.2016


Środa, kolejny dzień w raju (znaczy w Holandii). Dzień rozpoczęliśmy od śniadania i gorącej herbatki. O 8.00 przywitali nas Peter oraz córka Henry’ego Anna, którzy zawieźli nas do szkoły (pierwszy raz w ciągu naszego pobytu widziałem w Helmond korki). Po drugiej gorącej herbacie bądź też czekoladzie i obserwacji dziwnego zjawiska jakim był brak rowerów przed budynkiem poszliśmy do pracowni i wzięliśmy się do pracy. Najpierw pod pilnym okiem nauczycieli i uczniów z Holandii skończyliśmy nasze dwa wczorajsze projekty, którymi były: prosta gra zręcznościowa i kalkulator binarny. Następnie pisaliśmy próbny test przygotowany przez Marcela, dzięki niemu będziemy mogli zdawać egzaminy i uzyskać certyfikaty Microsoftu. Niestety dwóm z nas nie udało się przekroczyć progu, więc musimy jeszcze pouczyć!! Ale dzięki Marcelowi będziemy mogli powtórzyć próbne testy. Następnie z nauczycielami Henrym i Peterem pojechaliśmy do firmy e-Quest, która jest dostawcą Internetu (ISP Provider) na Helmond i okolice. O firmie opowiedział i oprowadził nas dyrektor. Firma do przesyłu danych wykorzystuje przede wszystkim światłowody. Została tam wprowadzona innowacyjna metoda chłodzenia serwerowni. Około 15.00 wróciliśmy do naszego domku gdzie zjedliśmy przepyszną pomidorówkę przygotowaną przez Pana Usztela. Makaron dla odmiany sami ugotowaliśmy, a autorem tego sukcesu był Artur. A teraz czas na zasłużony odpoczynek. Jedyne co mogę wam zapewnić to to, że nie będziemy się nudzić. ;)

Galeria zdjęć

17.11.2016


Poranek zaczęliśmy w dobrych nastrojach, ponieważ mogliśmy spać dłużej niż zwykle oraz dzień nie był poświęcony na pracę nad projektem. Po obfitym śniadaniu wyruszyliśmy na spotkanie z Panem Nihat’em, Panem Henrym oraz Panią Anitą, którzy zabrali nas swoimi samochodami do firmy Shapeways, zajmującej się drukowaniem i skanowaniem 3D. Pani Maria del Casares Goncalves opowiedziała nam na czym polega praca w firmie. Dowiedzieliśmy się i zobaczyliśmy jak przebiega proces wykonania projektów w 3D oraz już gotowe produkty. Niektóre z nich robiły ogromne wrażenie, na przykład figurki przedstawiające pracowników. Produkty, które tworzy Shapeways są wykonywane z różnych materiałów, między innymi mosiądzu, stali, porcelany a nawet złota, jednym z takich produktów był pierścionek zaręczynowy, cudo... Zobaczcie sami produkty tej firmy. Następnie Pani Anita oraz Pan Nihat przewieźli nas do Eindhoven, by trochę pozwiedzać. Odwiedziliśmy stadion Philipsa, skorzystaliśmy  z loży VIP, widzieliśmy Hall of Fame drużyny PSV Eindhoven oraz zasiedliśmy w restauracji z widokiem na stadion popijając kawę lub herbatę. Po powrocie do samochodów, Anita poczęstowała nas kanapkami przygotowanymi przez Pana Henry’ego, za co z całego serca dziękujemy ;) Później udaliśmy się do muzeum Philipsa, gdzie dowiedzieliśmy się nieco o historii świata elektroniki, mogliśmy zaobserwować jak były wykonane stare radia, telewizory czy pierwsze odtwarzacze płyt CD. Po zwiedzaniu muzeum, w takim samym składzie udaliśmy się do Nuenen. Pani Anita pokazała nam miejsce, gdzie mieszkał i tworzył swoje słynne obrazy Vincent Van Gogh. Na koniec dnia udaliśmy się do sklepu na małe zakupy, po czym wróciliśmy do Wolfsven, gdzie Pan Mariusz przygotował nam przepyszne spaghetti, palce lizać…

Galeria zdjęć


18.11.2016


Taak, no to w drogę do klubu hokeja na trawie. Punkt o 9 dostaliśmy monitory, klawiatury, myszki i kamerki. Zaczyna się 2 projekt. Klimatyczny budynek będzie naszym miejscem pracy przez następne kilka dni. Jeden z nas zapomniał karty SD z Linuxem i wąską drogą wolniutko poszedł do domku. Po pracy pograliśmy w hokeja na trawie i w ruch wprawiliśmy swoje odnóża do Wolfsven. Teraz rozwiązujemy następny pre-test do HTML, przywieziony przez Marcela. Głowy parują, słychać wzdychania. Za moment usiądziemy do lasagni.

A jutro AMSTERDAAAM Laughing

Galeria zdjęć

19.11.2016


Dzisiejszy dzień rozpoczął się ciężką, jak zwykle, pobudką. Wszyscy ochoczo zjedliśmy pyszne śniadanie, przygotowane przez Mateusza - jajecznicę z kabanosami. Z Wolfsven, w kierunku stacji kolejowej w Helmond, wyjechaliśmy wraz z Hanem i Marcelem równo o godz. 9:00. Na stacji czekała już na nas żona Marcela - Marion. Na stacji wypiliśmy gorące kawę i herbatę. Następnie wyruszyliśmy pociągiem do Amsterdamu. Po dotarciu do tego wielkiego miasta, zjedliśmy pyszne belgijskie frytki (1kg ziemniaków na osobę :D). Tylko dwóm z nas udało się ogarnąć ziemniory. Ustaliliśmy miejsce i czas spotkania, po czym rozpoczął się nasz czas wolny. Od razu ruszyliśmy w kierunku ulicy znanej na całym świecie, a nam do dzisiaj nie :) Niestety zawiedliśmy się. Po ciężkim tygodniu nie było nas stać na to, by móc choć przez chwilę popatrzeć. Rozdzieliliśmy się na dwie grupy. Część z nas poszła oglądać i kupować pamiątki, zaś druga część poszła spróbować lokalnego ciemnego napoju. Po trzech godzinach, z powodu mizernej i deszczowej pogody nie było na nas suchej nitki. Wszyscy punktualnie spotkaliśmy się w wyznaczonym miejscu, czyli przy figurze lwa. Ruszyliśmy w podróż powrotną by za dwie godziny zjeść smaczny obiad przygotowany przez prof. Usztela - kurczak w sosie hawajskim z ryżem. Teraz pracujemy nad dokumentacją projektu, a jutro niedziela i wyczekiwany przez cały dzień czas wolny :P

Galeria zdjęć

20.11.2016


Obudził nas Koos (tutejszy zając), który po całym campingu bujał się melexem. Po zjedzonym śniadaniu część z nas poszła jeszcze na zasłużony odpoczynek, natomiast dwójka naszych towarzyszy poszła poprawiać test (oboje zaliczyli!). Po małym eksperymencie, który polegał na zrobieniu zakupów za 10€, dostrzegliśmy różnice między starszymi a młodszymi uczniami, przyszedł czas na ogarnięcie kwadratu (zepsuliśmy prawie odkurzacz :D), a teraz każdy nadal leży do góry brzuchem. Wypadałoby się przygotować na jutro…

Galeria zdjęć

 

21.11.2016


Dzień zaczęliśmy od porannej pobudki około godziny 7:30. Zaspani zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy w podróż do klubu hokejowego w Mierlo, gdzie mieliśmy zaprezentować Plan of Approach. Po udanej prezentacji zasiedliśmy wspólnie do dalszej pracy nad projektem, która okazała się bardzo owocna. Podczas prac dopadł nas głód i postanowiliśmy zamówić coś do jedzenia. Padło na kebaba. Był bardzo smaczny smaczny :) Na koniec zainstalowaliśmy kamerkę w klubie hokeyowym, podłączyliśmy ją pod serwer i wróciliśmy do naszych domków. Dzień zakończyliśmy przepyszną pizzą odgrzewaną w mikrofali. W końcu czas na relaks! :D

Plan of Approach

 

Galeria zdjęć

22.11.2016


Kolejny dzień i kolejna pobudka wczesnym porankiem.  Szybko zjedliśmy śniadanie i wraz z Dyrektorem Dariuszem Kwiatkowskim, Wicedyrektor Jolantą Nikodemską oraz Panią Wicestarostą Barbarą Robak ruszyliśmy w stronę parkingu na spotkanie z Henrym i Marcelem, którzy zawieźli nas do Tilburga do szkoły ROC Tilburg. Zostaliśmy przywitani przez Paul’a Schatorje’a i Wil’a Derksen’a. Zaprosili nas na drobny poczęstunek i do obejrzenia prezentacji. Opowiadali o nauczaniu w holenderskiej szkole. Prezentację poprowadził Pan Mark z pomocą dwóch uczniów (Mateusz i Mateusz), którzy znają język Polski, a następnie oprowadzili nas po szkole. Bardzo się różni w stosunku do tych w Polsce. Po zwiedzeniu szkoły zaprosili nas na kanapki. Były niesamowite! Dawno nie jedliśmy tak dobrych kanapek! :D Następnie pojechaliśmy zwiedzić La Trappe Trappistbrewery – browarnię, którą prowadzą mnisi. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Nuenen pokazując Pani Barbarze Robak gdzie mieszkał i pracował van Gogh. Widzieliśmy także obiekty widoczne na jego obrazach. Po krótkim spacerze wróciliśmy do Wolfsven. Wyjadamy resztki z lodówki i przed nami trochę nauki, jutro piszemy test. Trzymajcie za nas kciuki! :)

Galeria zdjęć

23.11.2016


Dziś dane nam było sobie pospać. Zjedliśmy śniadanie, ogarnęliśmy się (suszenie ząbków czy czesanie włosków takie sprawy). Następnie byliśmy miło zaskoczeni, że Karol i Ruben przyjechali do nas, aby część z nas zabrać na egzamin. Tylko Maciek i  Mateusz poszli do klubu, żeby dokończyć projekt. Ustawiając kolejne kamery nie byli świadomi co się dzisiaj stanie. W między czasie do klubu przyjechali Dyrektor Dariusz Kwiatkowski, Wicedyrektor Jolanta Nikodemska oraz Pan Starosta Mirosław Kukliński a także Pani Wicestarosta Barbara Robak, aby spojrzeć na postęp prac nad projektem. Po powrocie trójki szczęśliwców (jeszcze raz im GRATULUJEMY!) wszystko zaczęło się sypać… padły serwery, skrypt przestał działać i wywalał błędy, popsuł się ekspres w plecaku. Prawie wszystko udało się naprawić (oprócz ekspresu Artura). Na osłodę całego dnia dostaliśmy pyszną chińszczyznę. Teraz po ciężkim dniu bojów i zmagań odpoczywamy, a  jutro będzie nowy dzień…

Galeria zdjęć

24.11.2016


Dzień zaczęliśmy od ciężkiej pobudki i małego śniadania. Wyruszyliśmy razem do Hockeyclub w Mierlo, gdzie cześć z nas została by kończyć projekt a druga część pojechała do ROC Ter AA, gdzie po krótkim teście uzyskali certyfikaty Microsoftu. Wróciliśmy do Hockeyclub i zgodnie z planem skończyliśmy projekt. Po przyjemnej pracy udaliśmy się w stronę domku, lecz naszą uwagę przykuła znajoma nam już knajpa. Szybkim krokiem weszliśmy do środka, gdzie zamówiliśmy sobie frytki oraz hamburgery. Po tych pięknych chwilach wróciliśmy do Wolfsven. Pracujemy teraz nad jutrzejsza prezentacją, pokazującą rezultaty naszej pracy i czekamy na pomidorową, którą przygotowuje właśnie prof. Usztel :)


Starosta powiatu w towarzystwie członkini zarządu pani Barbary Robak oraz dyrekcji ZSP nr 1 w Tomaszowie Maz. odbyli spotkanie z przedstawicielką zarządu miasta Helmond panią M. de Leeuw, odpowiedzialną za edukację i ochronę zdrowia. W czasie godzinnego spotkania dyskutowano o finansowaniu oświaty w Holandii i Polsce, problemach młodzieży i sposobach ich rozwiązywania. Poruszano kwestie związane z przyczynami coraz częściej występujących problemów w edukacji i wychowaniu młodzieży w obydwu krajach oraz sposobami radzenia z nimi. Następnego dnia władze powiatu z dyrekcją ZSP 1 zostały zaproszone do zwiedzenia szkoły w Nijmegen. Okazały budynek, w którym kształci się 10 000 uczniów oprócz oddziałów, odpowiadających naszym technikom, mieści również szkołę wyższą. Uczniowie mogą kontynuować naukę rozpoczętą wcześniej. Wybudowana 6 lat temu szkoła, w miejsce piętnastu wcześniej istniejących, posiada całą infrastrukturę widoczną dla wszystkich uczniów, w celu pokazania rozwiązań technologicznych, o których mają zajęcia. Cały zamysł polega na pełnej otwartości. Stąd wszechobecne przeszklone pracownie i fasady na parterze w celu pokazania zwykłym przechodniom jak pracuje młodzież. Szkoła została wybudowana tuż przy stacji kolejowej i węźle komunikacyjnym. Obok niej znajduje się okazały budynek akademika.

Galeria zdjęć

25.11.2016


Dzisiejszego poranka, podzieliliśmy się na trzy grupy po dwie osoby, Bartosz i Mateusz pojechali zdawać egzamin Microsoft w szkole roc ter AA w Helmond, Maciek i Bartek wyruszyli wprost do klubu hokejowego w celu naprawienia dwóch niesprawnych kamer, zaś Seba i Artur mogli sobie dużej pospać. Około 12:00 wszyscy byliśmy już w domku, jednak nie było już czasu na odpoczynek. Wszyscy ostro wzięliśmy się za dokończenie prezentacji zwieńczającej nasz projekt. O 15:00 wszyscy byliśmy już w drodze do Mill, gdzie znajduje się  dom Petera Peelsa. Musieliśmy tam pomóc w przygotowaniu obiadu. Dacie wiarę? Tuż po obiedzie, wszyscy bawiliśmy się w świetnej atmosferze. Tuż pod koniec tego pięknego dnia, przedstawiliśmy prezentację końcową naszego projektu, który został zaakceptowany. Otrzymaliśmy certyfikaty i wielkim uśmiechem wróciliśmy do domków. Zmęczeni szybko zasnęliśmy

Student Exchange Project 2016

 

 

Galeria zdjęć

26.11.2016


Dzisiaj jak zwykle wstaliśmy o wiele za wcześnie. Byliśmy jednak gotowi, żeby wyruszyć w drogę do Muzeum II Wojny Światowej w Overloon, gdzie miała miejsce największa bitwa pancerna w Holandii. Muzeum dosłownie zapierało dech w piersiach. Po wejściu napiliśmy się kawy, herbaty i zjedliśmy smaczne ciasta: jabłkowe, wiśniowe i brzoskwiniowe. Następnie mogliśmy zacząć naszą wycieczkę po muzeum. Pierwsza część muzeum jest interaktywna. Można było poczuć klimat II wojny światowej. Później przeszliśmy do drugiej części, w której zobaczyliśmy setki czołgów, dział i innych pojazdów z okresu II wojny światowej. Teraz jesteśmy w domu i przygotowujemy obiad. Na dzisiaj zaplanowaliśmy też imprezę. Jutro będziemy sprzątać nasze domki, a w poniedziałek o 5:30 wyjeżdżamy na lotnisko, żeby zakończyć naszą holenderską przygodę.

Oorlogsmuseum Overloon

Galeria zdjęć

27.11.2016


Dzisiejszy dzień rozpoczął się dla nas o godzinie 10.00. Zjedliśmy śniadanie i podzieliliśmy się na dwie grupy. Część z nas poszła do Klubu Hokejowego aby posprzątać po zakończonym projekcie, natomiast pozostali wzięli się za sprzątanie naszego pięknego domku. Przy akompaniamencie wspaniałej muzyki i chrapaniu jednego z kolegów dzielnie sprzątaliśmy. Powrót chłopaków z Klubu Hokejowego okazał sie miłą niespodzianką. Wrócili do nas z prezentami, które dostali od Henrego. Były to zielone bluzki z logiem szkoły ROC Ter AA. Po zjedzonym obiedzie przystąpiliśmy do kolejnej próby posprzątania w pokoju, przy której udało się nam względnie osiągnąć sukces.  Wieczorem przyjechali do nas Henry z Anitą i Marcel wraz z Marion, którym wręczyliśmy  małe upominki i podziękowaliśmy za wspólnie spędzony czas. My również dostaliśmy prezenty, które były świetne :)

Galeria zdjęć

28.11.2016


Dzień rozpoczęliśmy od wczesnej pobudki o godzinie 4:00. Mieliśmy blisko półtorej godziny na spakowanie reszty swoich rzeczy oraz dokładne wysprzątanie domku. O godzinie 5:30 przyjechały po nas 3 samochody. Pierwszym kierował Marcel, drugim Karol, a trzecim Henry. Droga na lotnisko zajęła nam około 30 minut. Na miejscu pożegnaliśmy się z naszymi holenderskimi przyjaciółmi i poszliśmy na lotnisko, gdzie czekała nas odprawa. Samolotem wystartowaliśmy w kierunku Polski około godziny 8:15. Lot trwał około półtorej godziny. Z lotniska udaliśmy się busem w dalszą podróż w stronę Tomaszowa. Droga zleciała nam szybko i przyjemnie Droga zleciała nam szybko i przyjemnie. Po godzinie 12:00 wszyscy dotarliśmy do celu, rozstaliśmy się i rozeszliśmy do własnych domów.

Galeria zdjęć